Onyksy to jedne z Waszych ulubionych kamieni – i nie ma się temu co dziwić, są uniwersalne, doskonale wyglądają w towarzystwie zarówno złota, srebra miedzi czy brązu.  Dziś przedstawiamy tutorial autorstwa Agaty Szybalskiej z bloga Z Kociołka Czarownicy na zawieszkę z onyksem wyplecioną w technice chainmaille.


Wprowadzenie:

Technika chainmaille jest w Polsce mało znana i stanowczo niedoceniana. Większość uważa ją za bardzo trudną i częściowo ma rację. Jednak zawsze można znaleźć też coś łatwiejszego do wykonania. Splot, który chciałam zaprezentować jest jednym z podstawowych, to właśnie nim wykonywano dawniej rycerskie kolczugi w Europie. Jego nazwa to European 4 in 1 (Europejski 4 w 1). Te cyferki przy nazwie oznaczają, że przez każde ogniwko przechodzą 4 inne. Jest on dość łatwy do wykonania, nawet dla kogoś, kto nie miał dotychczas żadnego kontaktu z techniką chainmaille.

Lista materiałów:

Lista narzędzi:

Opis wykonania:

UWAGA! Aby prawidłowo zamknąć (otworzyć) ogniwko musimy złapać je po dwóch stronach szczypcami i rozchylać tak, jakbyśmy chcieli rozciągnąć sprężynę, nigdy nie rozciągamy ich na boki, bo bezpowrotnie utracą swój kształt!

Pierwszy rządek naszyjnika umocujemy od razu na nośniku, będzie nam wtedy łatwiej okiełznać ogniwka, szczególnie w początkowej fazie. W tym celu musimy przygotować sobie 9 ogniwek zamkniętych (mniejszych) i tyle samo otwartych (większych), które będą pełniły funkcję krawatki. Jeśli skorzystacie z innej bazy naszyjnika jak ja, to musicie do jej grubości dopasować te drugie ogniwka (otwarte) – ich wewnętrzna średnica powinna być minimalnie większa od średnicy rzemienia (o 1-1,5 mm), tak aby miały tylko tyle luzu, żeby można je było w miarę łatwo po nim przesuwać.

Na każde otwarte ogniwko zakładamy jedno zamknięte, przekładamy przez nie rzemień i zamykamy.

Postępujemy tak ze wszystkimi 9 parami ogniw. Mamy już gotowy pierwszy rządek.

W kolejnym rządku łączymy sąsiadujące ogniwka ze sobą – na czerwono zaznaczyłam ogniwko łączące.

Na brzegach też dokładamy po jednym ogniwku (razem 10) i w efekcie otrzymamy taki łańcuszek.

Zanim wykonamy trzeci rządek musimy ułożyć naszą plecionkę w taki sposób, aby ogniwka pierwszego rzędu były skierowane w jedną stronę, a drugiego w drugą. Od tej pory cały czas musimy pamiętać o tym, żeby rzędy parzyste układać w jedną stronę, a nieparzyste w drugą.

Teraz łączymy ze sobą wszystkie sąsiadujące ogniwka z ostatniego rzędu dokładając kolejne ogniwka w miejscach zaznaczonych czerwoną linią .

Podczas dołączania ogniwka będą się układać w ten sposób.

Po dołączeniu 9 ogniw mamy już gotowe trzy rządki.

Rząd czwarty wykonujemy podobnie jak drugi. Warto zauważyć, że rzędy nieparzyste liczą po 9 ogniw, a parzyste po 10.

Kontynuujemy plecionkę, aż do uzyskania 21 rządków, cały czas pamiętając o prawidłowym ułożeniu ogniwek. Rozmiar plecionki możemy dowolnie zmieniać, jednak zawsze pierwszy i ostatni rządek oraz wszystkie nieparzyste powinny mieć o jedno ogniwko mniej jak te parzyste.

Kolczugę mamy już gotową, teraz przed nami najtrudniejszy etap, czyli doczepienie kamienia. Najpierw musimy zamocować szpilkę w otworze onyksowego rombu. W tym celu możemy wykorzystać gotową szpilkę – haczyk lub kawałek drutu. Na jednym końcu drutu zawijamy okrągłymi szczypcami loopika i lekko odginamy, aby był równo pośrodku (wykorzystując szpilkę-haczyk ten etap pomijamy). Następnie przekładamy szpilkę przez otwór w kamieniu, obcinamy nadmiar drutu, tak żeby zostało ok. 8 mm, odginamy ten kawałek na bok i kręcąc w górę robimy z niego loopika.

Ujmujemy oba loopiki w szczypce i prostujemy, tak aby były idealnie w jednej linii.

Teraz musimy zamocować kamień na plecionce. W tym celu przeprowadzamy ogniwko pod ogniwkami zaznaczonymi kolorem czerwonym najpierw po jednej stronie plecionki, dokładnie w miejscu wskazanym na zdjęciu.

Następnie od dołu nakładamy na nie jeszcze loopik zrobiony przy kamieniu i zamykamy ogniwko, które na zdjęciu zaznaczone jest czerwoną linią. Symetrycznie po drugiej stronie mocujemy drugi loopik zwracając uwagę, aby zrobić to w tym samym rządku i w tej samej odległości od brzegu i żeby ogniwko przechodziło przez niego w ten sam sposób lecz w lustrzanym odbiciu, co przez pierwsze, bo inaczej kamień nie będzie się równo układać – ogniwko do którego zaczepiony jest kamień zaznaczone jest kolorem czerwonym. Jeśli natomiast użyjemy innego kamienia musimy miejsce jego przyczepienia zmodyfikować tak, aby znalazł się on na środku plecionki.

Ostatnim krokiem będzie zawieszenie onyksowych kuleczek na dole naszyjnika. Kuleczki te ładnie obciążą nam dolną krawędź plecionki, dzięki czemu lepiej się będzie układać. Przekładamy szpilkę z kulką lub talerzykiem przez otwór w kamieniu, obcinamy nadmiar drutu, tak aby pozostało go ok. 7-8 mm i wykręcamy zgrabnego loopika, w ten sam sposób jak przy rombie. Powtarzamy to ze wszystkimi 9 kulkami. Następnie na każdym kółeczku z ostatniego rządka plecionki zawieszamy jedną kuleczkę. W tym celu musimy otworzyć ogniwko, założyć na niego loopik i zamknąć, uważając przy tym, aby nie wysunęło się ono z plecionki. Można też rozchylić loopik, zahaczyć go o ogniwko i ponownie zamknąć. I naszyjnik gotowy!

 

Agata Szybalska

„Z kociołka czarownicy”

 

Jeśli wykonałaś naszyjnik w oparciu o ten tutorial i chcesz go pokazać w Galerii Waszych Prac koniecznie podeślij nam jego zdjęcie!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz