Świąteczne charmsy ze srebra na 3 sposoby

W dzisiejszym tutorialu Magda Gołba prowadząca Pracownię biżuterii autorskiej Gapula Handmade  zaprezentuje Wam, w jaki sposób wykonać oryginalne i niepowtarzalne charmsy utrzymane w klimatach świątecznych.  Ten wpis to świetna okazja do poznania szeregu podstawowych technik jubilerskich. Serdecznie zapraszamy do lektury oraz do działania!
Święta zbliżają się wielkimi krokami i wszędzie przypominają nam o prezentach. I słusznie, bo jeśli już decydujemy się na zakup prezentów to najgorzej zostawiać wszystko na ostatnią chwilę. Dodatkowo w tym szale zakupowym, łatwo zapomnieć o sobie. Tak więc ja już przygotowałam coś, co można założyć lub podarować w okresie Świątecznym. Skoro co roku „Merry Christmas” George’a Michael’a, „Kevin sam w domu” czy też sweterki z reniferami tworzą tę świąteczną otoczkę, to dlaczego nie biżuteria?
W tym tutorialu pokażę Wam jak stworzyć 3 malutkie charmsy o tematyce świątecznej. Każdy troszkę inny aby pokazać możliwości wykorzystania różnych technik. Tak więc powstanie renifer (najbardziej zbliżony do standardowej zawieszki), trochę bardziej zdobna i przestrzenna choinka oraz błyszcząca gwiazdka.

Zacznijmy od tego, co będzie przydatne do pracy:

Akcesoria i narzędzia do wykonania zawieszek:

Do lutowania: palnik, zapalniczka, skamolex lub inna płytka do lutowania, lut średni, lutówka,
pęseta i opcjonalnie pędzelek.
Do wykwaszania: podgrzany roztwór kwasku cytrynowego z wodą 1 łyżeczka na 1 szkl. wody w podgrzanym naczyniu żaroodpornym lub innym naczniu.
Duży gruby pilnik oraz małe pilniki o różnych gradacjach
Frezy diamentowane: owalny i stożkowy
Gładzik (opcjonalnie)
Gumki polerskie (przynajmniej 2 gradacje: średnia i gładka)
Klej lub taśma dwustronna (do przyklejenia projektu na blachę)
Oksyda do czernienia srebra (u mnie czarna na zimno)
Okulary ochronne dla wygody pracy
Papier ścierny/ szlifierka
Pasta polerska biała lub żółta
Prostnica lub miniszlifierka
Punktak
Ramka i brzeszczoty (u mnie brzeszczot 6/0)
Szczotka mosiężna do kracowania (w polerce lub prostnicy) do oczyszczania z osadów po lutowaniu
Szczypce okrągłe do kształtowania ogniwek
Szmatka do polerowania lub baranek na polerce
Wiertła (ja zastosowałam 0,6 mm)

Materiały do pracy:
Blacha ze srebra pr. 925 (u mnie grubości 0,8 mm i 0,6 mm).
Drucik srebrny pr. 925 do ogniwek (u mnie 0,8 mm).
Łańcuszki srebrne pr. 925.
Zapięcie do łańcuszków (ogniwka + federing).
Opakowanie świąteczne na biżuterię.

1. Projekt zawieszek

Jak wiadomo, zaczynamy od projektu. Ja swoje szablony naklejam w następujący sposób:
– renifer na blachę o grubości 0,8 mm,
– choinka ma dwie warstwy: dolną naklejam na blachę 0,8 mm, a górną na 0,6 mm,
– gwiazdka, która powstanie z dwóch takich samych szablonów wyciętych z blachy 0,8 mm (moje gwiazdki składają się z cienkich obwódek, więc blacha nie może być za cienka. Grubość 0,8 mm jest wystarczająca).

2. Wycinanie

Robiąc malutkie rzeczy mam jedną złotą zasadę: jeśli jest coś w nich do wycięcia w środku, to robię to w pierwszej kolejności. Jeśli zrobimy odwrotnie, czyli najpierw wytniemy kształt (który jest wielkości np. opuszka kciuka), to później ciężko takiego maciupka przytrzymać w palcach i manewrować nim podczas wycinania wewnętrznych wzorów. Tak więc ja zaznaczam sobie punktakiem, nawiercam i wycinam wszystkie otworki znajdujące się wewnątrz charmsów. Gdy to już zrobione, wycinam kształt po liniach zewnętrznych. Tak więc wycinam wszystkie trzy charmsy w taki sposób.

3. Renifer – ozdobna powierzchnia

Wymyśliłam, że renifer będzie zupełnie prostą, delikatną zawieszką, której jedyną ozdobą będzie ładna, lekko połyskująca powierzchnia diamentowana (uważam, że ma bardzo świąteczny charakter). Takie zdobienie można osiągnąć za pomocą prostnicy lub miniszlifierki z frezem diamentowym w kształcie walca. Ważne jest, aby podczas pracy nie dociskać mocno frezu do powierzchni i nie zatrzymywać się, bo zrobią się bruzdy i wgłębienia, a mi zależało właśnie na gładkiej powierzchni. Zatem jedynie „sunącymi” po powierzchni, jednostajnymi, okrężnymi ruchami frezujemy tak całą powierzchnię zawieszki.

4. Choinka – lutowanie

Podczas wycinania powstały dwie części – kształt choinki i wąskie paseczki. Mój pomysł na tę zawieszkę to ciemniejsze miejsca w tle z małymi kreseczkami (to część, gdzie gałęzie choinki nie mają śniegu), poprzeplatane z wąskimi wypukłymi paseczkami, które będą jasne i błyszczące (warstwy śniegu). Przed przystąpieniem do lutowania, zaznaczam sobie na pełnej blaszce, gdzie ułożę wąskie paski. Następnie tam, gdzie będą przerwy między nimi punktakiem rysuję (jak długopisem) pionowe kreseczki. Gdy już gotowe można zanurzyć wszystkie elementy w lutówce, następnie nałożyć bardzo małe luciki a na nich warstwy śniegu.
Lutujemy. Po lutowaniu wykwaszamy i kracujemy przedmiot.

5. Gwiazdki – kształtowanie

Wycięte gwiazdki kształtuję za pomocą anek i puncyn, naprzemiennie z ich wyżarzaniem, aby były podatne na znamię kształtu w wypukłe formy. Oba elementy kończę na tej samej wielkości, aby ładnie złożyły się do lutowania.

6. Pilniki

W następnej kolejności malutkimi pilnikami szlifujemy brzegi wszystkich trzech charmsów. W przypadku renifera i choinki już na gotowo, czyli kończymy pracę pilnikiem o jak najdrobniejszej gradacji lub gładzikiem, jeśli chcemy, aby powierzchnia się ładnie błyszczała. W przypadku gwiazdki, w obu częściach szlifujemy boki z grubsza, aby wygładzić większe nierówności. Dopiero po lutowaniu szlif krawędzi będzie jeszcze raz poprawiany na gotowo. Na tym etapie najważniejsze dla gwiazdki jest to, aby wyszlifować je od dołu, kładąc je na dużym pilniku. Wtedy tworzy się większa powierzchnia styku obu części – to nasze przyszłe
miejsce lutowania.

7. Choinka – wygładzanie gumkami polerskimi

Tak jak pisałam wcześniej, chciałam, aby warstwy śniegu na choince zostały wybłyszczone, ale nie tylko. Chciałam również, aby były one lekko zaokrąglone przy krawędziach. Doskonale nadają się do tego gumki polerskie. Zaczęłam od niebieskiej, poprawiłam zieloną i wykończyłam pomarańczową.

8. Renifer i choinka – dolutowanie ogniwek, gwiazdka – lutowanie obu części ze sobą

Aby mieć na czym zawiesić choinkę i renifera – dolutowujemy malutkie ogniwka, które na końcu razem z większym ogniwkiem umożliwią zawieszenie ozdób na łańcuszkach. Aby stworzyć przestrzenną gwiazdkę, ukształtowane obie części zanurzamy w lutówce, układamy na sobie i nakładamy luty w miejscach styku i lutujemy. Po lutowaniu wykwaszamy i kracujemy wszystkie przedmioty.

9. Obróbka końcowa

Czas zobaczyć na stan naszych charmsów. Renifer jest w zasadzie gotowy. Wymaga tylko wypolerowania. Choinkę oksydujemy w przerwach z kreseczkami, po czym poprawiamy kreseczki gdzieniegdzie dla ładniejszego efektu i przejeżdżamy końcową gumką polerską „śnieg” jeśli niechcący gdzieś ubrudził się oksydą i gotowe. Zostało tylko szlifowanie zakamamarków i powierzchni przestrzennej gwiazdki. Najpierw grubym pilnikiem ścieram ostre krawędzie i jeśli jest taka potrzeba, wyrównuję jeszcze raz boki. Poprawiam te części jeszcze raz drobniejszym pilnikiem. Następnie biorę do ręki prostnicę z małym frezem diamentowym (tym razem stożkowym, bo taki wejdzie w zakamarki). Takim frezem ozdabiam powierzchnie gwiazdki znajdujące się wewnątrz (te wklęsłe) oraz wewnętrzne krawędzie. Na koniec zajmuję się zewnętrznymi wypukłymi powierzchniami, które szlifuję papierem
ściernym (u mnie papier o gradacji od 1000 – 6000, ale warto sprawdzić u siebie, bo gradacje w zależności od typu papieru i firmy znacznie mogą się różnić). Taka gotową już gwiazdkę wyszlifowaną z każdej strony, polerujemy.

10. Zawieszenie charmsów

Na koniec zostaje nam wybór na czym i jak powiesić nasze charmsy. Możemy połączyć je bezpośrednio z karabińczykami i dopinać je do wszelakich ogniwek lub łańcuszków jakie mamy w naszej biżuterii albo złożyć z nich gotową kompozycję. Ja postanowiłam wykonać świąteczny naszyjnik złożony z trzech łańcuszków ułożonych piętrowo. Pierwszy ma długość 42 cm, drugi 50 cm a trzeci 60 cm. Po nawleczeniu charmsów, zamykam je na stałe łącząc wszystkie łańcuszki ze sobą jednym zapięciem z tyłu.
 
Taką oto delikatną, prostą kompozycję można założyć śmiało do ulubionej sukienki w świąteczny czas. Nadaje się również na skromny, symboliczny prezent pod choinkę. To wtedy trzeba koniecznie pamiętać o równie świątecznym opakowaniu. A takich w Royal-Stone zapewne znajdziecie wiele.
Charmsy to fajny temat. Jak się okazuje, można stworzyć takie maleństwa nie tylko wycinając po prostu blaszkę i polerując ją na błysk, ale można śmiało kombinować z kilkoma warstwami blachy, drucikami, frezami, stemplami, a nawet rysując po nich po prostu rylcami lub punktakami (jeśli nie ma się rylca, tak jak ja). Fantazji nie ma końca. Jeśli więc będziecie mieć chwilę przed Świętami, to może zamiast ozdabiania pierników, ozdobicie swoje świąteczne charmsy?
Życzę Wam wszystkim udanych prac okołoświątecznych i wesołych Świąt Bożego
Narodzenia!