Subiektywny przewodnik po przydasiach i must have w warsztacie biżuteryjki

Czym są przydasie, a co to must have? Dla niewtajemniczonych, to takie akcesoria bez których nie wyobrażamy sobie lub trudno nam sobie wyobrazić, pewne dziedziny życia. Must have to produkty wg nas niezbędne dla sprawnego realizowania różnych zadań, a przydasie to takie fajne gadżety, które co nieco ułatwią życie, ale bez których możemy się jakoś obejść np. taka obieraczka do warzyw dla jednego must have, a dla innych przydaś. Będzie to zatem subiektywny przewodnik po przydasiach i niezbędnikach w warsztacie biżuteryjnym.

 

Zaczniemy od tych w moim odczuciu najważniejszych gadżetów, czyli must have bizuteryjki. Kolejność wymieniania jest losowa, więc nie musicie się tym nadto sugerować, choć, skoro w takiej kolejności przyszły mi do głowy, to może same ułożyły się według odpowiedniego priorytetu.

Warsztatowe maty oraz tace do koralikowania

Podkładki, czyli tzw. maty do pracy z koralikami to mój ulubiony gadżet i prawdopodobnie na każdych warsztatach wychwalam ich zalety.

  1. Mata wykonana jest z materiału, który zapobiega rozsypywaniu się koralików. Co to znaczy? Mata ma drobne włoski, na tyle niewielkie, że nie przeszkadzają w pracy, a zatrzymują koraliki i nie pozwalają uciekać im na boki. Mata to dużo lepsze rozwiązanie niż filc, który jest dość zbity i koraliki łatwo się po nim turlają.
  2. Matę można prać. Bardzo duża zaleta, ponieważ pracując z narzędziami i kamieniami naturalnymi mata może się zabrudzić. Matę można prac zarówno w pralce ( program do delikatnych tkanin) jak i oczywiście ręcznie.
  3. Cena. To na prawdę ogromna zaleta. Taka mata to koszt w granicach 5 zł, chyba  że wolisz zestaw trzech mat czyli około 12 zł.

Tace do koralikowania to alternatywa do mat. Dzięki wysokim brzegom mamy pewność, że już na pewno nic nam nie ucieknie, a dodatkowo taką tace możemy wykorzystać jako tło do robienia zdjęć. Dodatkową zaletą jest możliwość szybkiego przeniesienia robótki, nad którą aktualnie pracujemy.

Maty i tace do koralikowania

Szufelki i łopatki do koralików

Szufelki i łopatki do koralików to takie cudowne narzędzia, na których widok Panie na warsztatach zawsze wydają okrzyk radości: WOW! Jeśli trzeba szybciutko sprzątnąć ze stołu drobne koraliki Toho lub Miyuki to z pomocą takiej łopatki praca pójdzie nam raz, dwa. Osobiście, uwielbiam ten gadżet.

Łopatki i szufelki do nabierania koralików

Stoper do zabezpieczania nawleczonych koralików

Stoper w formie sprężyny z „łapkami” po bokach, które ułatwiają obsługę gadżetu. Jak stosować sprężynowy stoper? Wystarczy złapać za wystające elementy, delikatnie je ścisnąć, tak żeby sprężyna pomiędzy łapkami się rozszerzyła. Wtedy pomiędzy ogniwa sprężynki wkładasz koniec nitki i puszczasz łapki. Sprężyna mocno zaciśnie się na sznurku/nici, a Ty możesz swobodnie nawlekać koraliki z drugiej strony. Gadżet jest niewielki i prosty w obsłudze, a co najważniejsze w przystępnej cenie.

Stoper – sprężyna, do zabezpieczania koralików

Impregnat do tekstyliów

Impregnat to produkt z grupy must have  sutaszystek i osób pracujących z materiałami i tekstylną pasmanterią. Co to jest impregnat i do czego służy? Impregnat to taki środek, który zabezpiecza materiał przed wchłanianiem wody i przed zabrudzeniami, a dodatkowo tworzy na powierzchni materiału niewidzialną powłokę, która ułatwia czyszczenie ewentualnych zabrudzeń.

Impregnat do sutaszu i tekstyliów

Opakowania na koraliki, fiolki, probówki i organizery

Organizery na koraliki pozwalają uporządkować przestrzeń w naszym rękodzielniczym kąciku. Tym bardziej jeśli dysponujemy niewielką przestrzenią takie pojemniki na koraliki, tacki z przegródkami do porządkowania kamieni i fiolki będą zbawienne.

Przypalacz/przypalarka do sznurków

Przyparlarka do sznurków to rewelacyjny gadżet, szczególnie dla tych wszystkich z Was, którzy dużo pracują z pasmanterią w postaci sznurków i nitek syntetycznych. Przypalarka, lub jak kto woli przypalacz to takie urządzenie, które pozwala nam odciąć cienki sznurek i delikatnie nadtapia jego koniec. Sprawdzi się w sutaszu do szurków chińskich i acetatowych, idealny do bransoletek z węzłem zderzakowym (przesuwnym), a przede wszystkim jest niezastąpiony w makramie.

Kilka opinii naszych klientów na temat przypalacza:

  • Fantastyczny przypalacz. Nie wyobrażam już sobie pracy bez niego 🙂

  • Nie wiem jak mogłam bez niego do tej pory pracować 😉 Polecam

  • Świetne narzędzie gdy trzeba zakończyć bezpiecznie projekt przy użyciu nici syntetycznych. Polecam nie tylko do projektów biżuteryjnych.

  • Niezwykle przydatny pomocnik w pracy z nitkami, nagrzewa się błyskawicznie i równie szybko stygnie. Idealnie „odcina” nić delikatnie ją nadtapiając co zapobiega mechaceniu przędzy. Urządzenie jest bardzo lekkie i poręczne.

Przypalacz do sznurków z wymiennymi końcówkami

 

Przydasie to cała gama akcesoriów, które ułatwiają naszą pracę i sprawiają, że mamy jeszcze więcej frajdy z tego co robimy. Co zatem jest przydasiem? Zerknijcie na listę poniżej.

Tace do projektowania biżuterii

W kategorii must have umieściłam podkładki i tace do koralikowania natomiast tace z miarami i rowkami zaliczam raczej do biżuteryjnych przydasi. Taca do projektowania bransolet jest szczególnie przydatna osobom, które robią bardzo dużo bransoletek na sprzedaż, wtedy łatwo stworzyć bransoletkę w określonym rozmiarze i mamy pewność, że będzie ona pasować na naszą klientkę.

Tace do projektowania biżuterii

Pierścionek i pęseta do otwierania ogniw

Zarówno obrączka do otwierania ogniw jak i pęseta do ogniw sprężynkowych to gadżety dla tych, którzy robią sporo biżuterii i chcą usprawnić sobie pracę. Dzięki pierścionkowi do otwierania ogniwek nie potrzebujemy drugiej pary szczypiec tylko szybciutko rozegniemy ogniwko, wkładając jedną jego część w rowek w obrączce. Pęseta natomiast powoli nam zachować ładne paznokcie, bo dzięki niej nie będziemy musieli się już nimi wbijać pomiędzy ciasne druty ogniw.

 

Otwieranie ogniw

Trzecia ręka czyli uchwyt montażowy

Trzecia ręka to pewnie marzenie wielu rękodzielniczek, ale to, co chcę Wam zaprezentować to jeszcze nie jest nowe osiągnięcie z zakresu genetyki i inżynierii biologicznej, tylko specjalny uchwyt z łapkami (klipsami) i lupą, ułatwiający przytrzymywanie poszczególnych elementów.

Uchwyt z klipsami i lupą -trzecia ręka

Ochrona na palce

Taśma ochronna na palce i ochronny palec bawełniany to alternatywa do rękawiczek ochronnych, daje większą chwytność. Chroni palce przed skaleczeniami i otarciami.

Rozwiertaki

Rozwiertak lub pilnik do powiększania otworów jak już nazwa wskazuje to przyrząd do rozwiercania, czyli powiększania otworów w kamieniach. To przydatne narzędzie, szczególnie jeśli okaże się, że chcemy nawlec kamienie na grubszy nośnik niż dotychczas. Rozwiertaki dostępne są w zestawach z różnymi końcówkami.

 

Szpulka do kumihimo

Szpulki do dysku kumihimo to ciekawy przydaś, a dla tych, którzy bardzo dużo wyplatają na dysku to pewnie i must have. Do czego służą szpulki? Krótko mówiąc do utrzymania porządku w trakcie pracy, aby robótka się nie plątała. Sznurek, którym wyplatamy należy nawinąć na szpulę, następnie szpukę zacisnąć, czyli wywinąć szerszy brzeg i można wyplatać piękne wzory.

Dodatkowe szczypce

One step looper i szczypce do kulek zaciskowych to narzędzia, które zdecydowanie nie wchodzą w skład podstawowego warsztatu, jednak mogą go ubogacić, a przy tym umilić naszą pracę. Szczególnie 1-step looper, to miły przydaś dla tych, dla który kręcenie loopików to zmora.

Etui na igły

Etui na igły zarówno drewniane jak i etui magnetyczne to takie niby nic, ale jeśli się lepiej zastanowić to jest to bardzo przydatne akcesorium. O ile pracując w domu, czy w naszym warsztacie wystarcza nam poduszeczka do wbijania igieł, o tyle, pakując się na krótki wyjazd i chcąc zabrać niedokończony projekt, takie etui okaże się bardzo przydatne.

Lista z przydasiami i akcesoriami niezbędnymi rękodzielnikom w warsztacie pewnie mogłaby być dwa razy dłuższa. Ja przedstawiłam Wam moje propozycje do przejrzenia i sięgania po nie w celu usprawnienia pracy. W końcu pojęcie ergonomia pracy nie dotyczy tylko pracownika biurowego, a każdego z nas.

Dorota, Royal-Stone