W niniejszej części kursu, przygotowanego przez artystkę-złotnika Ilonę Duszak (Studio Ilona-Art), nauczymy się oprawiania kamieni techniką
pavé. Serdecznie zapraszamy do rozwijania swoich umiejętności i poszerzania warsztatu jubilerskiego.
Informacje wstępne, dotyczące oprawy pavé.
Dzisiaj zajmiemy się oprawą pavé. Jest to odmiana poprzednio prezentowanej techniki oprawy w korny polegająca już nie na oprawianiu pojedynczych klejnotów, ale na oprawianie kamieni blisko obok siebie tak, główki zaklepanych w korny wiórków są praktycznie jedynymi widocznymi metalowymi elementami. Słowo pavé (wymawiane jako “pa vay”) pochodzi od francuskiego słowa “pavé”, które oznacza kostkę brukową (kamienie oprawiane są gęsto obok siebie, jak w ułożonej kostce brukowej). Celem oprawy pavé jest sprawienie wrażenia, że cała powierzchnia jest wykonana z jednego dużego kamienia szlachetnego. Aby osiągnąć ten efekt kamienie muszą znajdować się bardzo blisko siebie, a jednocześnie nie stykać się ze sobą. Stykające się kamienie, lub co gorsza, nachodzące na siebie, mogą się wzajemnie kruszyć, szczerbić, więc należy tego unikać za wszelką cenę.
W oprawie pavé kamienie są umieszczone w pojedynczych liniach, na planie szachownicy. a czasami we wzorze plastra miodu. Tradycyjna oprawa pavé wykonywana jest z użyciem mniejszych kamieni szlachetnych o średnicy od 1,2 mm do 4 mm. Ponadto 99% kamieni osadzanych tą metodą to kamienie okrągłe. Wizualnie, ten rodzaj oprawy daje najlepsze rezultaty z diamentami i białym złotem, ale sprawdzi się równie doskonale akwamaryn, biały topaz czy moissanit ze srebrem.
Tradycyjnie oprawę pavé wykonuje się przy użyciu ręcznej lub elektrycznej, stołowej wiertarki (ważne, aby otwory pilotażowe zostały nawiercone idealnie pod kątem prostym), wierteł, frezów, rylców grawerskich i perelników. Choć nowoczesna technologia wkradła się również i do tej tradycyjnej metody, rylec grawerski, który jest zasadniczo małym dłutem, obsługiwany jest zawsze ręcznie.
Kolejna odmiana, to stosunkowo nowoczesna technika micro-pavé, wykorzystująca jeszcze mniejsze kamienie niż w tradycyjnym pavé. Technikę tę najlepiej opisać jako wysoce precyzyjne osadzanie bardzo małych diamentów przy użyciu mikroskopu. Pojawiła się na początku lat siedemdziesiątych w momencie, gdy szlifierze udoskonalili technologię cięcia i szlifowania, dzięki czemu kamienie można było łatwiej ciąć w jednolitych rozmiarach o średnicy od 0,5 mm do 1,2 mm, z pełnym zestawem 57 faset na kamieniu. Zazwyczaj mikro-pavé zawiera rzędy małych diamentów o średnicy nie większej niż 1,2 mm. Mikro-pavé można wykonać tak ciasno, że odległość między kamieniami wynosi 0,15 mm. Jest to mniej więcej średnica dwóch ludzkich włosów. Kamienie są osadzane w gniazdach w litym metalu, bez nawiercania otworu na wylot, dlatego spód biżuterii jest gładki i jednolity.
Opanowanie techniki pavé wymaga sporo praktyki, dużo cierpliwości i samozaparcia, aby poczuć się pewnie w oprawianiu kamieni w ten sposób. Jednakże gdy zostanie opanowana otwiera przed nami ogromną perspektywę realizacji pięknych projektów. Tego typu oprawa z wielu drobnych kamieni, jest bardzo często łączona we współczesnej biżuterii z elementami emaliowanymi, oprawami w łapy lub kasetowymi, które utrzymują większy kamień (najczęściej środkowy). Przykładowymi inspirującymi aranżacjami tego typu są projekty Cartier czy Boucheron.
Praktycznie każdy płaski kontur może zostać wyłożony kamieniami w tej technice. Na początku ustawiano kamienie w rząd, następnie rząd za rzędem tak, aby utworzyć kratę z kamieni, później przesunięto drugi rząd względem pierwszego i wsunięto kamienie w przestrzeń między kamieniami rzędu pierwszego i trzeciego, tworząc w ten sposób wzór przypominający plaster miodu. Oba typy ustawień kamieni są stosowane do dnia dzisiejszego.
Oprawa pavé jednorzędowa – ćwiczenia
Oprawa jednorzędowa w dwa korny jest najprostszym typem oprawy pavé. Jak już wspomniałam w poprzednich częściach kursu jubilerstwa, początkujący nie powinien rozpoczynać eksperymentów od małych kamieni. Lupa jubilerska czy okulary zegarmistrzowskie byłyby wówczas niezbędne do precyzyjnego wykonania prac z otworami zbyt małymi, kornami zbyt drobnymi, konturami zbyt delikatnymi do cięcia i kamieniami zbyt trudnymi do ustawienia i oprawienia bez optycznego powiększenia pola roboczego.
Poniższa propozycja ćwiczenia pozwoli ci oprawić bez większych modyfikacji zarówno drobne kaboszony, jak i kamienie fasetowane. W tej części skupimy się na ćwiczeniach przy oprawie kamieni z płaskim dnem.
Do wykonania naszego zadania niezbędne będą:
- mała płytka ze srebra pr. 925 (musi być nieco szerszy i dłuższy, niż średnica osadzanych kamieni, więc potrzebne jest przynajmniej ok. 1 mm naddatku od każdego brzegu,
- punktak,
- rylec grawerski rombowy lub fasetowy z kątem rozwarcia 60 st.,
- płaski rylec,
- rylec grawerski fasetowy nr 1 lub rylec onglette nr 2,
- rylec grawerski okrągły nr 2 (cięcie proste),
- wiertarka ręczna lub silnik z giętkim wałem i prostnicą,
- wiertła płaskie, piórowe (średnica równa średnicy kamieni),
- frez stożkowy (dla kamieni z pawilonem),
- sztyft i smoła do unieruchomienia płytki,
- patyczek do ustawiania kamieni,
- przydatne będą lupa lub okulary zegarmistrzowskie.
Metoda:
1. Na wstępie wyżarz srebrną płytkę. Aby to zrobić podgrzej ją palnikiem do uzyskania koloru ciemnej wiśni, a następnie schłódź zanurzając w zimnej wodzie.
2. Teraz unieruchom płytkę za pomocą niewielkiej ilości smoły na płaskiej powierzchni.
3. Na wierzchniej stronie płytki zaznacz środek rysując przekątne, a następnie narysuj linie środkową, wzdłuż której będą rozmieszczone kamienie (rys. 1).

4. W miejscu przecięcia przekątnych wykonaj wgłębienie przykładając punktak (pręt z ostro zakończonym jednym końcem) i uderzając młotkiem tak, aby powstało wgłębienie. Zostanie ono następnie wykorzystane do wstępnego prowadzenia wiertła i zapobiegnie jego ześlizgiwaniu się we wstępnej fazie wiercenia (rys. 2).

5. Na narysowanej linii znaczącej późniejsze położenie kamieni przebiegającej wzdłuż płytki odmierz równe odległości wyznaczające środki pozostałych kamieni. Odległość kolejnych punktów powinna być sumą średnicy kamienia i założonego odstępu pomiędzy kamieniami. Przykładowo, jeśli chcemy oprawić kamienie o średnicy 4mm i zakładamy, że odległość pomiędzy nimi w rzędzie wyniesie 0,4mm, wówczas powinniśmy zaznaczyć punkty wyznaczające środki kolejnych kamieni co 4,4mm. Na tym etapie niezwykle ważna jest dokładność. W przeciwnym razie po oprawieniu uzyskamy nierównomiernie rozłożone kamienie, co będzie później widoczne. Odmierzając kolejne odległości, najlepiej precyzyjnie zaznaczać je za pomocą rysika traserskiego. Po wyznaczeniu środków wszystkich kamieni wykonujemy wgłębienia za pomocą punktaka uderzanego młotkiem tak, jak miało to miejsce w pkt.4. (rys. 3)

6. Jeśli środki wszystkich otworów zostały już precyzyjnie rozplanowane i wykonane wstępne zagłębienia prowadzące wiertło/frez, ponownie wyżarzamy blachę poprzez nagrzanie jej palnikiem do osiągnięcia przez nią koloru ciemnej wiśni i schładzamy w wodzie.
7. Teraz możemy przystąpić do wiercenia. Gniazda pod kamienie wiercimy na głębokość ok. 0,75 mm.
Pamiętaj o każdorazowym nasmarowaniu wiertła, czy frezu przed użyciem. Wyniki wiercenia na sucho są niezadowalające, a ponadto i frezy i wiertła łatwo się tępią lub ich ostrza mogą pękać.
8. Po nawierceniu otworów przystępujemy do podcinania wiórów. To one (po ich postawieniu) będą utrzymywać kamień w gnieździe. Do tego celu użyj rylca rombowego lub adaptowanego z rylca kwadratowego.
Uwaga: istotne jest, by krawędzie tnące rylca, który zastosujesz stykały się pod kątem ok. 60 stopni (rys. 4).

Kierunki cięcia ilustruje rys. 5. Punkt początkowy cięcia to wierzchołek sąsiedniego otworu, cięcie odbywa się po linii prostej, za każdym razem w kierunku środka sąsiadującego otworu i kończy tuż przy jego krawędzi.
Na razie narożniki pozostaw w spokoju, wycinając wszystkie wióry między otworami, raz w lewo, raz w prawo.

Rylec jest pchany powoli, ale mocno do przodu, co powoduje uniesienie się wióra (rys. 6). Wióry nie powinny być na razie stawiane pionowo. Można to zrobić dopiero po osadzeniu kamieni w gniazdach.

Podcinamy analogicznie wszystkie wióry, oprócz narożnych na końcach naszej płytki (rys. 7).

Uwaga: Pamiętaj, by pracować zawsze mając podparcie dla rąk, wówczas twoje ruchy będą pewne, a kierunek cięcia zgodny z zamierzonym.
9. Po wycięciu wszystkich wiórów (na razie jeszcze z wyjątkiem narożników), przystąp do usunięcia warstwy metalu między wiórami (rys. 8 i 9) pozostawiając tylko zewnętrzne kontury. Najlepiej użyć do tego rylca onglette lub rylca fasetowego (rys. 10).



10. Wiórki narożne wytnij używając rylca fasetowego; punkt początkowy cięcia to wierzchołek narożnika, cięcie prowadź po linii prostej w kierunku środka otworu i zakończ tuż przy krawędzi otworu (rys. 11).

11. Po wycięciu wiórków narożnych, wybierz warstwę metalu zaznaczoną strzałkami na rys. 12.

12. Następnie, używając płaskiego rylca usuń cienkie metalowe mostki pomiędzy gniazdami na kamienie. Każdorazowo prowadź rylec od podstawy wiórka. Nacinając mostek z obu stron i wybierając metal uzyskasz zagłębienie w kształcie litery V. Dokładnie w taki sam sposób wybierz metal za ostatnim gniazdem na kamień (rys. 13).

13. Wytnij kontur wokół otworów za pomocą lewego lub prawego ostrza rylca onglette, w celu uzyskania błyszczącego wykończenia. Do tego celu możesz również użyć rylca fasetowego (rys. 14).

14. Po zakończeniu powyższych operacji brzegi gniazd na kamienie są czyszczone i ponownie zaokrąglane za pomocą płaskiego wiertła łopatkowego. W ten sposób pozbędziemy się ostrych krawędzi, jakie mogły powstać w trakcie dotychczasowych operacji.
W podany w niniejszym wpisie sposób można osadzić drobne kaboszony o płaskim dnie lub półperły. W przypadku kamieni z pawilonem gniazda należy wywiercić głębiej, używając frezu stożkowego lub walcowo-stożkowego o średnicy dopasowanej do średnicy kamieni.
Dolna część gniazda (stożkowa) ma być dopasowana kształtem do pawilonu kamienia, natomiast w górnej części gniazda powinien zostać wyfrezowany pas, w którym schowana zostanie rondysta.
15. Kamienie umieść teraz w gniazdach i możesz przystąpić do ich mocowania z wykorzystaniem rylca okrągłego.
Rylec ustaw tak, jak pokazano na rys. 15, a następnie delikatnie, ale stanowczo popychaj go do przodu w kierunku środka kamienia. Podczas tej operacji należy za wszelką cenę unikać stawiania rylca pionowo, a przede wszystkim przechylania rylca nad powierzchnię tafli, ponieważ strużyny mogą znaleźć się ponad taflami kamieni.

16. Następnie wiórki zagławiamy odpowiedniej wielkości perelnikiem (rys. 16).

Powinniśmy uzyskać zagłowione (zaokrąglone) wiórki przytrzymujące kamień tak, jak widać to na rys. 17 i rys. 18 (widok poglądowy z góry).




Udanej zabawy!
Ilona Duszak





Leave A Comment