Dziś mamy dla Was kolejny sutaszowy tutorial w wykonaniu Mab – Magdaleny Bielskiej.  Sięgajcie po sznurki i szyjcie razem z Mab, a na koniec pochwalcie się efektami swojej pracy wysyłając zdjęcia do blogowej galerii:)

Obszywanie labradorytu zawsze jest dla mnie dużym wyzwaniem, staram się, aby nie przytłoczyć naturalnego piękna kamienia nadmiarem ozdób i dobrać kolorystykę do odcieni labradoryzacji. Tym razem dysponowałam kamieniem o silnym niebieskim „ogniu”, dlatego dobrałam szare i niebieskie sznurki oraz koraliki ze srebrnym i metalicznym połyskiem, aby wisior miał elegancki charakter. Każdy kamień jest inny, więc nie da się do labradorytów dokładnie zastosować schematów, ale mam nadzieję, że ten tutorial będzie stanowić inspirację.

Materiały:

Kaboszon przykleiłam (klejem Hasulith) do prostokątnego kawałka sztywnego filcu technicznego. Rogi filcu należy zaokrąglić, aby nie zaczepiała się o nie nić podczas obszywania.

Obszywanie zaczęłam od czubka łezki ( żeby koraliki na czubki były rozmieszczone symetrycznie, a nie przypadkowo), koralikami Miyuki Delica Silver 11/0. Uszyłam klasyczny koszyczek ściegiem peyote: koraliki 11/0 przyszywa się wokół kaboszonu nabierając na igłę po dwa (konieczna jest parzysta ilość koralików!). Następnie wraca się igłą od spodu filcu, wychodząc pomiędzy pierwszym a drugim koralikiem,  przeciąga nić przez drugi z koralików i znów nabiera się dwa kolejne koraliki, przyszywa do filcu, i dołem wraca wychodząc pomiędzy przedostatnim a ostatnim koralikiem. Schemat powtarzamy do zamknięcia okręgu.

Warto pilnować od spodu jak układa się szew: powinien iść równo, wtedy koraliki nie będą „uciekać” na boki.
Kolejny rząd zaczyna się od przejścia igłą przez pierwszy przyszyty koralik pierwszego rzędu, nabiera kolejny na igłę i przechodzi igłą przez trzeci przyszyty. W ten sposób doszywa się drugi rząd i analogicznie kolejne. Ilość rzędów zależy od wysokości kaboszonu.

Po trzecim rzędzie kolorem Silver, zmieniłam koraliki na Miyuki Delica Hematite 11/0, doszyłam nimi jeszcze jeden rząd i zamknęłam koszyczek koralikami Toho Metallic Nebula 15/0. Ostatni rząd należy przeszyć  dwukrotnie, mocno naciągając nić, aby usztywnić i wzmocnić koszyczek. Użyłam nici nylonowej do koralików w szarym kolorze (S-Lon) – spłaszczone nici lepiej utrzymują koraliki, ścieg jest równiejszy

Mój koszyczek nie wychodzi za mocno na powierzchnię kaboszonu, żeby nie zasłaniać piękna kamienia, a tylko umocować go, pozostał więc problem dziurki, której nie da się tym koszyczkiem ukryć. Otwór zakryłam koralikiem O bead donut mocując koralikiem Toho 11/0. Następnie obcięłam filc blisko koszyczka, ale w bezpiecznej dla przeszyć odległości (2-3mm)

Obszywanie sutaszem zaczęłam od ułożenia trzech włoskich sznurków acetatowych (tempest, mallard, mallard), prawą stroną (jodełka: >>>) i zszycia ich – zostawiłam ok. 10 cm na późniejsze ślimaki. Uszyłam odpowiedni kształt, przykładając sznurki co jakiś czas do kamienia. Na koniec włożyłam kamień i zszyłam całość pętli.

Kamień w koszyczku należy umocować wszywając go poprzez filc skośnie, do środka sutaszu.

W miejscu połączenia sznurków doszyłam nową warstwę sutaszu (mallard, charcoal, charcoal), także zostawiając ok. 6 cm sznurków na ślimaka.

Między sznurki wszyłam rząd koralików Toho Metallic Nebula 15/0. Te najdrobniejsze koraliki wszywa się inaczej niż pozostałe: nie na środku sznurka, między rdzeniami, ale na pierwszej „połówce”, równo na jej środku.

Wszystkie sześć sznurków na górze wywinęłam w ślimaka wokół koralika Fire Polish 4mm – ślimaki wygodniej szyć od tylnej strony, wtedy nie deformuje się widocznej części sznurków. Trzy wewnętrzne doszyłam całkowicie, zewnętrzne trzy wywinęłam i doszyłam do sznurków okalających kaboszon za pomocą koralika Fire Polish 3mm, i na razie zostawiłam wolne końcówki (ok. 6cm). Tak samo uszyłam drugiego ślimaka.

Do brzegów ślimaków doszyłam trzy sznurki (tempest, mallard, mallard), zostawiając wolne końce sznurków. Górne muszą starczyć na uszycie ślimaka na kulce 3mm. Kulki należy wszyć dopiero po upewnieniu się, że sznurki po obu stronach połączone są równo i symetrycznie.

Teraz można podszyć dolne końce sznurków. Na nie wywinęłam poprzednio zostawione końce sznurków doszytych do Fire Polish 3mm.

Miejsce połączenia wszystkich sznurków przy kaboszonie ozdobiłam koralikiem O bead donut, podobnie jak na kamieniu. W kwadratową przestrzeń między ślimakami wszyłam koralik Miyuki Tila.

Całą dolną część wisiora, wokół kaboszonu, obszyłam koralikami Fire Polish 3mm, mocując je Toho Hematite 15/0.

Łuki nad ślimakami obszyłam koralikami Toho Hematite 8/0 mocując Toho Nebula 15/0. Przestrzeń między koralikiem O bead donut a Tile ozdobiłam sznurkiem koralików Toho 15/0.

Uszyłam krawatkę z Miyuki Delica Silver, ściegiem peyote na 8 koralików, nicią S-Lon w kolorze szarym. Zamknęłam rurkę na wielkość, która pozwoli przeciągnąć sznurek z zapięciem i doszyłam do górnej części wisiora.

Tył wisiora podkleiłam skórką za pomocą kleju Bostik, oprócz brzegów. Docięłam odpowiednio skórkę i podkleiłam brzegi (klej nakładałam wykałaczką).

Gotowy wisior

 

Mam nadzieję, że tutorial będzie pomocny.

Magdalena

*W tytule maila wpisz: Galeria Waszych Prac oraz swoje imię i nazwisko.