Trzecią uczestniczką konkursu Polecam RoyaLOVE jest Katarzyna Suchecka której rękodzielnicze dokonania możecie śledzić na blogu Panna Kajka dzierga.


Na imię mi Katarzyna, ale w blogowym świecie działam jako Kajka i od dwóch lat prowadzę blog pod adresem pannakajkadzierga.blogspot.com

Rękodzieło towarzyszy mi właściwie od zawsze – w domu mama często umilała sobie czas haftem, a babcia spędzała niemal każdy wieczór z szydełkiem w ręku. To właśnie szydełko poznałam jako pierwsze i towarzyszyło mi ono aż do liceum. Wybrałam sobie bardzo ambitny kierunek studiów i w myśl zasady „wszystkie ręce na pokład”, całą swoją siłę i energię w czasie liceum poświęciłam na jak najlepsze przygotowanie do matury.

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

Rękodzieło wróciło do mnie na drugim roku studiów, w dość dramatycznych okolicznościach. Krótko po maturze zmarł nagle mój Tato, co do dzisiaj ma wpływ na moje życie. Próbując być samodzielną i odważną, tak naprawdę samą siebie wpędziłam w zaburzenia lękowe i depresyjne, ciągle się zamartwiałam, przeczuwając jakąś tragedię. Szukając wyjścia z tej sytuacji, moja mama rzuciła kiedyś w rozmowie: „Znajdź sobie hobby, jakiś cel. Kiedyś szydełkowałaś, może wróć do tego?”

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

Postanowiłam posłuchać matczynej rady, a, żeby przypomnieć sobie technikę szydełkową, zaczęłam zgłębiać tutoriale na Youtube i tak odkryłam frywolitkę. Ta technika na długo mną zawładnęła i zaowocowała powstaniem strony na facebooku, którą początkowo nazwałam „Studio Pikotka”. Chciałam podzielić się z szerszym gronem efektami mojego dziergania, do którego wkrótce dołączyło szydełko i sznury szydełkowo-koralikowe.

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

W miarę jak zgłębiałam kolorowy świat koralików, poznałam nowe techniki i oddałam się beadingowi w pełni 🙂 Założyłam porządny blog, stworzyłam swoją małą pracownię i każdą wolną chwilę poświęcałam, i poświęcam do dzisiaj swojej pasji, tworząc już jako „Panna Kajka”. O pierwszej, niezbyt chwytliwej nazwie wolę nie pamiętać 😉

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

Uwielbiam haft koralikowy, chociaż przyznam, ostatnio ciągnie mnie do ściegów brick stitch i płaskiego peyote’a. Moją wielką słabością są minerały i nietypowe kaboszony. Największą przyjemność sprawa mi tworzenie wisiorów, oczywiście – z kamieniami naturalnymi – oraz kolczyków – beaded ballsów. Jedną z moich ulubionych prac jest wisior z pięknym bursztynem, stworzony na kalendarzowy konkurs Royal Stone, podarowany mojej Mamie. Jest moją największą, najbardziej entuzjastyczną fanką i to do niej najczęściej wędrują moje prace. W końcu, gdyby nie jej sugestia przed laty, nie byłoby mnie tu teraz 🙂

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

Rękodzieło okazało się genialną terapią zajęciową. Od jakiegoś czasu uczęszczam do psychologa i próbuję poukładać sobie świat bez Taty, a w sytuacjach stresowych, w natłoku myśli i przy ataku paniki, wyciągam z torebki koraliki albo szkicownik, aby skupić się na czymś przyjemniejszym i uspokoić nerwy. Koraliki odciągają mnie od problemów, pozwalają się wyciszyć i uspokoić. A, przy okazji, dają mnóstwo radości i jeszcze więcej frajdy :))

 

Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka Polecam RoyaLOVE IV – sylwetki uczestniczek – Katarzyna Suchecka

Koralikowanie to dla mnie hobby i tak je też traktuję – nigdy nie zmuszam się do pracy, jeśli nie mam ochoty, bo to ma być przyjemność, a nie obowiązek. Obowiązki są w pracy albo na studiach, koralikowanie ma odprężać ;). Kiedy akurat nie mam w rękach koralików, czytam książki – najczęściej kryminały, książki fantasy albo (przyznaję bez bicia) romanse Nory Roberts; oglądam filmy (uwielbiam czarno-białe klasyki… i filmy o superbohaterach :)) lub gotuję. A już tak całkiem prywatnie, jestem studentką i kocią mamą półtorarocznej, schroniskowej Muchy. Wspólnie dzielimy mieszkanie z moją najlepszą przyjaciółką i jej kotami-znajdami, Melą i Luckiem 🙂 .

 

Serdecznie zapraszam na mojego bloga

Katarzyna Suchecka

http://pannakajkadzierga.blogspot.com/

Zapisz

Zapisz

Zapisz