Jak już wiedzą stali bywalcy naszego bloga www.blog.royal-stone.pl to wyjątkowe miejsce w sieci. Możesz tu znaleźć bezpłatne prezentacje i tutoriale prezentujące efektowne techniki, których często próżno szukać w sieci.

Dzisiaj w naszym cyklu wyjątkowych prezentacji publikujemy tutorial przygotowany specjalnie dla Royal-Stone przez Anię Zalewską – Artystkę tworzącą piękną biżuterię z metali, Laureatkę naszych konkursów biżuteryjnych. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Artystki na Facebooku pod linkiem – kliknij.

Ania nauczy Was, jak na miedzianej (lub mosiężnej) blasze wykonać precyzyjne i efektowne wzory techniką wytrawiania.

Tutoriale dotyczące tej techniki znajdziecie w poprzednich wpisach na naszym blogu i warto do nich zajrzeć, a znajdziesz je pod linkami: wytrawiane kolczyki z miedzi oraz wytrawiana bransoleta z mosiądzu.

Jeśli jesteś początkująca warto także dowiedzieć się o łatwych sposobach cięcia i wycinania kształtów w blaszkach – potrzebne narzędzia do tego celu poznasz z wpisu:  Nie taki metal straszny jak go malują, czyli o cięciu metalu.

W dzisiejszym tutorialu Ania skupi się na zaprezentowaniu Wam sposobu na przeniesienie gotowych wydrukowanych rysunków na powierzchnię  blachy, a następnie za pomocą techniki wytrawiania uzyskanie efektu przypominającego nieco grawerowane w metalu wzory.

Serdecznie zapraszamy do lektury i do tworzenia prac biżuteryjnych z wykorzystaniem tej techniki.

 

 

Co będzie nam potrzebne?

 

Zestaw do wykonywania elementów techniką trawienia:

blacha miedziana lub mosiężna (na elementy do kolczyków 0,5 mm na wisiorki, 0,8 mm)

– spirytus lub inny środek do odtłuszczenia powierzchni

– marker permanentny

– taśma naprawcza

– wytrawiacz do miedzi (nadsiarczan sodowy) (bliższe informacje we wpisie pod linkiem – kliknij)

– naczynie w którym przeprowadzimy proces trawienia

– termometr (skala do 50 stopni)

nożyce do blachy (niekonieczne)

piłka gesztelka i brzeszczoty do niej

– pilniki i papier ścierny

oksyda do srebra

oraz komputer z drukarką laserową, patelnia i łyżeczka 🙂

 

Rysunek

W większości swoich trawionych prac stosuję technikę termotransferu, czyli mówiąc po ludzku – przenoszę rysunek z wydruku laserowego na blachę przy użyciu wysokiej temperatury.

Na początku wybieramy rysunek, jaki chcemy przenieść na blachę. Jeśli chcecie użyć grafiki dostępnej w internecie pamiętajcie o prawach autorskich i szukajcie takich, które udostępniono ze zgodą na wykorzystanie i bez konieczności oznaczania autora.

Nie każdy rysunek da się dobrze wytrawić. Warto pamiętać, że proces trawienia nie uznaje przejść tonalnych i tym samym stopni szarości -miejsce na blasze albo jest zabezpieczone i nie ulegnie wytrawieniu, albo nie jest zabezpieczone i wówczas zostanie wytrawione. Przy niektórych projektach możemy zostawić na wydruku szarości, pamiętajmy jednak, że w ich miejscu uzyskamy z drukarki punkt rastrowy, czyli drobne czarne kropeczki imitujące szarość.

Czyli, żeby rysunek dal się ładnie wytrawić, musimy w wybranym przez siebie programie graficznym zamienić kolory na szarości, a następnie jak najmocniej skontrastować.

Na potrzeby tutorialu moim punktem wyjścia była ta kolorowa grafika dyni:

 

 

 

Po obróbce graficznej musimy osiągnąć to co widać poniżej:

 

 

Jeśli uda nam się znaleźć gotowe wyraziste czarno-białe grafiki odejdzie nam zabawa z obróbką graficzną (świetnie sprawdzają się np wzory a’la „tatuaże”, ale oczywiście także wszelkie inne). Od tego jak przygotujemy obrazek będzie zależał efekt końcowy, warto więc poświęcić mu chwilę czasu. Musimy także pamiętać, że efekt finalny będzie w stosunku do naszego wydruku lustrzanym odbiciem i negatywem.

 

Jaki papier?

 

Wydruk najlepiej zrobić na papierze kredowym o gramaturze 120-150. Rozcinamy go na pojedyncze elementy (lub mniejsze fragmenty) i do każdego z nich dopasowujemy kawałek blachy pamiętając o zostawieniu marginesu wokół rysunku. Powierzchnię blachy odtłuszczamy.

 

Przeniesienie rysunku na blachę

 

Teraz możemy przystąpić do przenoszenia rysunku na metal. Rozgrzewamy patelnię, kładziemy na niej blachę a na niej obrazkiem do spodu wydruk. Przy pomocy jakiegokolwiek gładkiego narzędzia (używam puncyny do metalu, ale znakomicie sprawdza się również wypukła strona łyżeczki) masujemy papier kolistymi ruchami, przenosząc obrazek na powierzchnię blachy. Proces ten wymaga pewnej wprawy, bo jeśli blacha jest zbyt zimna toner nie będzie chciał się przenieść, a jeśli zbyt gorąca spali się i również nie uzyskamy pożądanego efektu.

 

 

Uzyskaną „kanapkę” czyli blachę z przyklejonym do niej wydrukiem wrzucamy do wody i zostawiamy na chwilę, żeby papier się rozmoczył.

 

 

Teraz możemy zetrzeć resztki papieru. Jeśli wszystko poszło dobrze uzyskamy coś takiego:

 

 

Jak widać w niektórych miejscach toner odbił się za słabo, ale na tym etapie pracy możliwy jest jeszcze retusz. Jeśli ubytki w obrazku są niewielkie możemy je poprawić pisakiem permanentnym. Jeśli zdecydujemy, że nasz obrazek nie da się poprawić musimy go w całości usunąć (zmyć spirytusem lub zetrzeć papierem ściernym) i rozpocząć zabawę od początku. W tym wypadku zdecydowałam, że niewielki retusz wystarczy i miejsca, gdzie toner nie dał pełnego krycia poprawiłam pisakiem. Przy okazji pogrubiłam też zewnętrzne linie i obrysowałam brzegi liści w wersji ciemnej).

 

 

Teraz pora na zabezpieczenie tyłu blachy. Używamy do tego taśmy naprawczej. Zabezpieczoną blachę możemy umieścić w roztworze trawiącym o właściwej temperaturze.

 

 

Toner praktycznie nie zmywa się w roztworze, więc trawienie może być dłuższe niż przy użyciu stempli, zwykle jednak wystarcza około 15 minut. Kiedy uznamy, że wzór jest dostatecznie głęboki, wyjmujemy blachy z roztworu, płuczemy i zrywamy taśmę. Toner usuwamy drobnym papierem ściernym i ponownie płuczemy.

 

 

Wykończenie pracy

 

Teraz pozostaje już tylko wyciąć elementy przy pomocy piłki jubilerskiej – gesztelki, opiłować ostre fragmenty brzegów pilnikiem i zaoksydować.

Jak widać ta technika pozwala na uzyskanie elementów symetrycznych (bardzo przydaje się przy kolczykach),

tego samego motywu w różnych wielkościach i wersji negatywowej wzoru.

 

 

 

Gotowe!

 

 

Życzymy Wam samych fantastycznych Dzieł!

Ania Zalewska oraz Ekipa Royal-Stone